Babcia i kurtka

17 lutego 2012

Jestem u babci. Przywiozłam jej zakupy. Zimno jak cholera. 

Babcia: Co Ty masz tam takie białe z tyłu na tej kurtce?
Ja: a troche farby olejnej, ubabrałam się podczas remontu. wiesz chce sobie kupic jakąś kurtkę, ale nic mi się nie podoba.
Babcia: to za dupę sobie kup tę kurtke!
Ja: Za dupę to nie, bez sensu!
Babcia: To jak nie za dupę to za pieniądze! 
….
potem zadzwoniła do mamy: 
Mama: Babcia do mnie dzwoniła. Kazała Ci przekazać, że wpadła na świetny pomysł, że mogłabyś sobie tę farbę zamalować czarnym markerem, żeby nie było widać plamy. 
Świetnie. Babcia ’28 rocznik. Postępowa. Za pieniądze a nie za dupę;)

choro

21 lutego 2010

MAma w delegacji, w Warszawie. Ja zachorowałam. Zapalenie zatok pełną parą, leżę w łózku. Mamy małego psa. Szczeniaka. Pies leży w łóżku  ze mną.

Ja dzwonię do Niej.
Ja: Mamo, zachorowałam, strasznie mnie boli głowa, mam katar, wszystko mnie boli… mam temperature!
Ona: Temperaturę? Kaszel? Katar?! TO NIE ZBLIŻAJ SIĘ DO PSA BO GO ZARAZISZ!!!! ON JEST TAKI MALUTKI!

ślimaki

8 listopada 2009

Miejsce akcji: Ogródek działkowy.
Czas Akcji: Listopad, Sobota, popołudnie.
Osoby: Mama ubrana w strój iście działkowy oraz rękawice ogrodowe, wyposażona również w grabie nieznanej marki z lat 70.
           Ja ubrana w strój iście niedziałkowy uzbrojona w worek na śmieci.

Nadeszła jesień, spadły liście z drzew, zatem trzeba obobić działkę i przygotować roslinki na przyjście zimy.

Mama: No dawaj ten worek na śmieci, trzymaj a ja będę pakować.
Ja: (trzymam)
Mama: Ty wiesz, ktoś mi ostatnio dał świetny przepis na ślimaki.
Ja: ALE JA NIE BĘDĘ JADŁA ŚLIMAKÓW!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Mama: … NA POZBYCIE SIĘ ŚLIMAKÓW!!!!!!! Głupia!

koniec.

niedzielnie

20 września 2009

Koty dzisiaj oszalały.

Ja: Mamo zobacz jak sie kotki do mnie tulają! Mają napady miłości!
Mama: Bo czują, że wyjeżdzam.
Ja(zdziwienie pełne): I się do mnie łaszą?
Mama: Tak, błagają Cię o litość podczas mojej nieobecności.

sobotnio

12 września 2009

Dzwoni telefon. Mama.

Ja: Cześć mamo! Gdzie jesteś?
Ona: Na cmentarzu!
Ja: JAKTO?! NA STAŁE?!
Ona: NIE! I na dzisiaj też nie! Wracam do domu! Samochód w myjni zostawiłam.

:D

tym razem z siostrą na gg..

15 lipca 2009

Nie lubie burzy. Mam to po babci. Wczoraj byłyśmy z sisą na party u mii i trochę nam mózg inaczej pracuje.

Ja :: 23:20:06
halo stryków odbiór
ann :: 23:20:20 / S 23:15:22
odbiór hollyódzios
Ja :: 23:20:43
w Łodzios burzos a co u Was sosna, odbiór?
ann :: 23:21:03 / S 23:16:05
tutajos spokojnos jeszczos, odbiów
Ja :: 23:21:55
melduję zakończenie manewrów o kryptonimie doktor house
Ja :: 23:22:00
odbiór sosna
ann :: 23:22:19 / S 23:17:21
o kurwos! błyskajos sie u mnos!
Ja :: 23:22:32
Sosna tylko bez paniki
Ja :: 23:22:34
wysyłam wsparcie
Ja :: 23:22:47
melduj rozwój sytuacji
Ja :: 23:22:57
baza jest z Tobą
ann :: 23:23:30 / S 23:18:32
<lol2>
Ja :: 23:24:47
odbiór sosna to tylko błyski
Ja :: 23:25:03
nic się nie przejmuj sosna
Ja :: 23:25:06
walcz do końca
ann :: 23:25:16 / S 23:20:18
walczos do konczosz!
ann :: 23:25:34 / S 23:20:36
oj suszi mnie baza, suszi!
Ja :: 23:26:00
Sosna zapuść korzenie do lodówki wroga na dole napewno coś mają!
ann :: 23:27:13 / S 23:22:15
tak ja myslała ze w okopach cos mają!
ann :: 23:40:27 / S 23:35:28
ja meldujos ze idos spacios
Ja :: 23:49:22
halo sosna
Ja :: 23:49:26
sosna juz poszła?
ann :: 23:49:36 / S 23:44:37
jeszcze sie sosnuje
Ja :: 23:49:37
:dTwoja brata do mnie na a nasza klasa napisala;)
ann :: 23:49:41 / S 23:44:43
szyszki spuszcza
Ja :: 23:49:46
umyj szyszki
Ja :: 23:49:47
:D
ann :: 23:49:52 / S 23:44:54
jezu
ann :: 23:49:54 / S 23:44:56
sisa
ann :: 23:49:54 / S 23:44:56
!
Ja :: 23:50:00
no co?!
ann :: 23:50:07 / S 23:45:09
ide
ann :: 23:50:09 / S 23:45:10
spac :D
Ja :: 23:50:13
siusiu paciorek i spac
ann :: 23:50:19 / S 23:45:21
obracam foty jeszcze
Ja :: 23:50:20
bez odbioru sosna, nie rzucim ziemi!

dziwne dziwy w krainie nie dla idiotów.

30 czerwca 2009

Babcia ma dzisiaj imieniny. Mama kazała mi kupić prezent. Grzejnik elektryczny, bo babci się popsuł i nie ma jak suszyć prania. Na zewnątrz 32 stopnie.

Pewien sklep nie dla idiotów:
Ja: Dzień dobry. Szukam grzejnika. Elektrycznego.
Pan: Dzień dobry. Znaczy wentylatora?
Ja: Nie, grzejnika. Takiego żeby miał też dmuchawę, ale taki grzejnik. No wie pan, co grzeje.
Pan: Chyba chłodzi?
Ja: Nie. Grzejnik jest od grzania. A od chłodzenia jest…
Pan: chłodnik!
Ja: litewski.
Pan: Nie ma. Niech pani przyjdzie jak będzie chłodniej.

sunday-no funday! saturday-great day!

20 czerwca 2009

Jesteśmy u babci razem z mamą. Rozwiązujemy krzyżówkę. Ja czytam hasła i zapisuję. Babcia lat ma prawie 80 ale ciiii…. Ostatnio trochę słabo słyszy. Przekręca różne wyrazy. Wstydzi się tego strasznie w dodatku, ale zapisała się do laryngologa, ale wieść gminna głosi, którą głosi moja mama, że babcia zapomniała do niego pójść. Wczoraj natomiast była u kardiologa.

Ja: Babciaaa, jak było u kardiologa?
Babcia: A dobrze, leki mi zmienił troszeczkę, osłuchał mnie, ale chyba jeszcze pożyję, bo kazał mi się za 4 miesiące dopiero zgłosic.
Ja: A u laryngologa byłaś?
Babcia: A daj mi spokój, czy ja nie mam co lepszego do roboty niż do jakiegoś lekarza chodzić ? Ty myślisz, że mi się nudzi w życiu? Jakie następne hasło masz?
Ja: „Rodzaj rymu niedokładnego”
Babcia: ARYTMIA!
Mama: Rymu a nie Rytmu!
Babcia: aaaaaaaaa to nie.
Mama: Dawaj następne.
Ja: Pan z sumiastym wąsem.
Babcia: wąsal!
Ja: nie pasuje, bo Z jest na końcu. To będzie: W-Ą-S-A-R-Z!
Mama: Głupiaś! Wąsacz a nie wąsarz!
Babcia z Mamą: Dalej!
Ja: „Upalny okres”
Mama: Kanikuła!
Ja: Kanikuła czy kanikuły?
Mama: ła! uła!
Babcia: uła uła uła ła.
One: Dalej!!!!!!
Ja: „Dawna nazwa pielgrzyma”
Babcia: Pątnik.
Ja: nie pasuje. na sześć liter a nie siedem.
Babcia: jak nie pasuje?
Ja: ano już pasuje. bo to przez „ą” a nie „o-n” pontnik!
Mama: Ty się dziecko dobrze czujesz?
Ja: Całkiem. Tylko mnie się z Poncjuszem skojarzyło.
Babcia: no, z Piłatem!

tadam.

zmięta kołdra karma!

4 lutego 2009

Przyszła do mnie ja leżę w moim barłogu:
Ona: Czemu tak potargałaś tę kołdrę pod spodem (bo przykryta leżę drugą)
Ja: ja ją zawsze tak targam, bo muszę ją sobie wsadzić między nogi jak zasypiam.
ona: koniecznie musisz mieć coś między nogami jak zasypiasz?!
ja: muszę………..chociaż wtedy!

wyszła.

w Strykowie:)

25 stycznia 2009

Z sagi rodziny W.

Tata: (wyciąga okulary ze zlewu)juz nawet w zlewie okulary trzymasz?
Mama: Bo ja czytam tam.
Tata: tak, w zlewie?
Mama: datę ważności sprawdzałam!
Tata: Zlewu?!


  • RSS